Czytnik linii papilarnych zazwyczaj kojarzy się z obiektami należącymi do wojska lub tajnych służb widzianymi oczami reżyserów filmowych. Tymczasem technologia ta jest coraz szerzej obecna w codziennym życiu. Jeśli chodzi o drzwi pasywne czytnik linii papilarnych nie jest już niczym wyjątkowym – rozwiązanie to stanowi nie tylko skuteczne zabezpieczenie, ale też dawno przestało być na tyle drogie, aby zbyt mocno obciążyć budżet budowy domu pasywnego.
Jak działa czytnik linii papilarnych
Nowoczesne czytniki można stosować z praktycznie wszystkimi rodzajami zamków elektromechanicznych, w których otwarcie lub zamknięcie następuje w wyniku podania napięcia do elektrozaczepu. Najczęściej spotyka się je w drzwiach metalowych, choć zastosowanie w skrzydle z laminatu czy drewna również jest jak najbardziej możliwe. Właściciel mieszkania może programować założony na drzwi pasywne czytnik linii papilarnych według własnego uznania – przyznać dostęp poszczególnym członkom rodziny, znajomym, pracownikom itp. Obsługa jest niezwykle prosta – po przeciągnięciu palcem po czytniku drzwi otwierają się, nie ma więc potrzeby noszenia ze sobą jakiegokolwiek rodzaju klucza. Zazwyczaj do programowania czytnika dostęp ma jedna osoba, która powinna zarejestrować swój układ linii papilarnych zaraz po uruchomieniu zamka. Dodawanie kolejnych użytkowników wymaga obecności tej osoby – przed dodaniem nowego otwierającego odcisku będzie musiała potwierdzić go swoim palcem (tzw. masterfinger).
Bezpieczeństwo i wygoda
Jednym z największych udogodnień wynikających z tego, że posiadamy zainstalowany na drzwi pasywne czytnik linii papilarnych, jest brak konieczności noszenia ze sobą klucza. To oznacza, że nie zgubimy go ani nie będziemy musieli po jego zniknięciu martwić się, że ktoś nam go ukradł i spróbuje wykorzystać w celu dokonania włamania. Zamek otwierany palcem stanowi również znacznie skuteczniejszą zaporę dla potencjalnego włamywacza – nie da się go otworzyć wytrychem ani zneutralizować za pomocą brutalnej siły (w tym celu trzeba by odłączyć zasilanie, co oznaczałoby konieczność kucia ściany). Posiadając założony na drzwi pasywne czytnik linii papilarnych, jesteśmy też zabezpieczeni lepiej niż w przypadku czytnika kart elektromagnetycznych. Taka karta, podobnie jak zwykły klucz, może bowiem zostać skradziona lub zgubiona.
Koszty
To prawda, że zamontowany na drzwi pasywne czytnik linii papilarnych zwiększa nieco ich koszt, jednak biorąc pod uwagę wynikające z wyboru tego rozwiązania korzyści, cenę tę wypada uznać za wyjątkowo korzystną. Najtańsze czytniki można dostać nawet za kilkaset złotych, czytniki średniej klasy kosztują natomiast zazwyczaj ok. 1000-1500 zł. O ile urządzenie pochodzi ze sprawdzonego źródła, producent udzielił na nie gwarancji i zostało zainstalowane razem z solidnym zamkiem, możemy być pewni, że zapewni maksimum bezpieczeństwa. Ta inwestycja naprawdę się opłaca – zwłaszcza, jeśli w budynku bądź pomieszczeniu znajdują się cenne przedmioty lub jest on zlokalizowany w niebezpiecznej okolicy.
Czytnik linii papilarnych to niezwykle efektywne zabezpieczenie, dzięki któremu mamy pewność, że nikt niepowołany nie wejdzie na teren naszej nieruchomości. Biorąc pod uwagę, że cena tego urządzenia dawno przestała być astronomiczna, na pewno warto rozważyć zainstalowanie go podczas budowy domu pasywnego z myślą o wygodzie i bezpieczeństwie.