W polskim klimacie Polski sztuczne dogrzewanie domów przez znaczną część roku jest niestety konieczne. Jak wiadomo, generuje ono duże koszty, stąd rozwój technologii w branży budowlanej podąża w kierunku ograniczenia kosztów utrzymania domu, czyli między innymi zmniejszenia strat na energii cieplnej. Właśnie dlatego okna powinny spełniać normy izolacyjności cieplnej, które pozwalają uniknąć tworzenia się mostków cieplnych wokół nich i sprzyjają efektywności energetycznej budynku.
Współczynnik przenikania ciepła
Aby przekonać się, w jakim stopniu wybrane okno spełnia normy izolacyjności cieplnej, najłatwiej jest sprawdzić, jaki ma współczynnik przenikania ciepła (Uw). Wielkość ta wyrażana jest za pomocą jednostki W/m²K. Im niższa wartość Uw, tym szczelniejsze okno. Większość standardowych okien ma Uw na poziomie 1,4–2,6 W/m²K, choć na rynku możemy znaleźć również takie, w których Uw wynosi zaledwie 0,5 W/m²K. Wartość tego współczynnika można bardzo łatwo znaleźć – producenci mają bowiem obowiązek podawać ją na etykiecie.
Okna pasywne
Najbardziej wyśrubowane normy izolacyjności cieplnej stosuje się do okien pasywnych, w przypadku których współczynnik Uw nie może być wyższy niż 0,8 W/m²K. Okna te są oczywiście znacznie droższe od standardowych, jednak różnica w cenie – o ile zostaną zamontowane jako element systemu pasywnego wraz z rekuperatorem (urządzeniem służącym do wietrzenia wnętrza bez otwierania okien odzyskującym ciepło z wywiewanego na zewnątrz powietrza), drzwiami pasywnymi i ociepleniem w ścianie dwu lub trójwarstwowej – mogą obniżyć rachunki nawet 4-5 razy.
Okna pasywne powinny cechować się nie tylko nieprzeciętną szczelnością, ale również posiadać odpowiedni certyfikat świadczący o tym, że deklarowane przez producenta parametry zostały przetestowane w praktyce przez specjalistów zatrudnionych w jednostce certyfikującej. W Polsce taką jednostką jest Instytut Budownictwa Pasywnego i Energii Odnawialnej w Gdańsku. Podczas testów sprawdzana jest nie tylko szczelność okna, ale również między innymi jego stabilność czy odporność na czynniki pogodowe.
Technologie
Aby okna spełniały stale rosnące normy izolacyjności cieplnej, ich producenci muszą szukać nowych rozwiązań technicznych, dlatego nowoczesne pasywne modele często stanowią prawdziwe konstrukcyjne majstersztyki. Nowatorskim elementem okien od dawna było szklenie – do czasu, gdy zaczęto stosować znane z produkcji samochodów szyby zespolone. Dzięki nim okna nie tylko stały się szczelniejsze, ale również wytrzymalsze. Szyby zespolone sprawiły, że masowa produkcja okien z wielkoformatowymi szkleniami stała się łatwiejsza.
Kolejnym wynalazkiem stosowanym dziś powszechnie w oknach pasywnych i energooszczędnych są systemy wielokomorowe. Okna z trzema, pięcioma czy nawet siedmioma szybami to nie tylko szklenie, ale również przegrody wypełnione powietrzem. Stanowią one skuteczną przeszkodę dla energii cieplnej, która zanim wydostanie się na zewnątrz, musi pokonać kilka przeszkód o różnej gęstości. Zazwyczaj im więcej komór, tym lepsza izolacyjność okna.
Jeśli zależy nam na normach izolacyjności cieplnej, warto rozważyć nowoczesne metody montażu okien, na przykład montaż MOWO. Tradycyjnie okna montuje się na metalowe kotwy, które dobrze przewodzą ciepło. W tym przypadku, nawet jeśli same okno jest wysokiej jakości, istnieje ryzyko pojawienia się mostka cieplnego w miejscu połączenia ościeżnicy ze ścianą.
W montażu MOWO ryzyko to eliminuje się poprzez zastosowanie profilu nośnego z tworzywa sztucznego umieszczonego w warstwie ocieplenia, a następnie zamontowanie ościeżnicy w tym profilu. Dodatkowo, izolację wykonuje się za pomocą taśmy rozprężnej, co zwiększa szczelność i stabilność okna oraz chroni przed wilgocią.
Konkurencja na rynku okien jest bardzo duża, więc z każdym rokiem normy izolacyjności będą się podnosić. Dla klientów oznacza to, że przyszłe modele będą jeszcze lepiej izolować ciepło niż obecnie dostępne.